Zimowe Widoczki.
Zima ostro dała się we znaki. Dziś bardzo wczesnym rankiem, przed pracą, spojrzałem na termometr i całkiem solidnie się zdziwiłem. Słupek rtęci spadł 25 kresek poniżej zera. Było straszliwie zimno i w takie dni cieszę się, że nie pracuję “w terenie”
Po powrocie, około godziny 15 trafiłem na piękne słońce za pozostałościami sąsiadującego z nami starego parku. Robotnicy, którzy kopali na sąsiedniej łące wycięli zdecydowaną większość drzew, które rosły w parku, osłaniając naszą posesję przed dość silnymi powiewami wiatru. Jednak efekt prześwitującego między gałęziami starych, powyginanych drzew słońca, jest po prostu olśniewający!
Wyjąłem aparat i pstryknąłem kilka fotek. Wyglądają całkiem nieźle… Dwie trochę obrobiłem z ciekawości jak wyjdą.
Mam nadzieję, że temperatura nie będzie już niższa, bo -25 stopni, to jednak lekka przesada.




