Mithrill’s Manor


Nowy projekt – dach przybudówki.

Opublikowany w Pamiętnik - autor: mithrill na 11 październik 2008

Zawsze zastanawiałem się nad pewną kwestią. Zdecydowaną większość naszego życia stanowi okres tzw. aktywności zawodowej. Przychodzi jednak pewien czas, w którym dane jest nam odpocząć od całej tej harówki i pogoni za pieniądzem. Ten czas, to emerytura. Po latach pracy w końcu można nieco zwolnić tempo. Przynajmniej teoretycznie.

To, co mnie tak nurtuje, to pytanie co można robić z wolnym czasem będąc na emeryturze. Odpowiedzi jest w sumie całkiem sporo, ale raczej nieliczni stwierdzą, że na emeryturce można zacząć solidnie pracować xD

Mój tatko należy widocznie do grupy tych nielicznych, którzy na emeryturze nie mogą usiedzieć w miejscu. Nic dziwnego, przecież nie jest emerytem pełną gębą – jest dopiero przed “pięćdziesiątką”. Dlatego wciąż go nosi po całym naszym “ranczo” i wciąż wymyśla nowe rzeczy do zrobienia.

Od kilku dni wprowadza w życie nowy plan. Projekt przebudowy i wydłużenia dachu na przybudówce, a co za tym idzie – stworzenia miejsca na taras przed kuchnią, na którym mogliby razem z mamą i dziadkiem pijać poranne kawki w piękne, słoneczne, wiosenne lub letnie dni. Szkoda, że nie mam okazji popracować przy tym dłużej. Niestety jego plan koliduje z moim planem pracy. Ale może załapię się na finisz? Nieważne.

Musze stwierdzić, że byłem w szoku, kiedy w ciągu kilku godzin na przybudówce pojawiły się grube, drewniane krokwie. Kiedy kładłem się spać jeszcze ich nie było. Jako, że mam teraz okres drugich zmian, całkowicie przestawił się mój zegar biologiczny. Wracam z pracy po 22:00, kładę się spać ok. 3:00 w nocy, wstaję w okolicach 11:00. Dziś jednak zbudziły mnie odgłosy pracy. Wiercenie, borowanie, stukanie itd. Podchodzę do okna w pokoju brata i co widzę? Ten oto widok (nawet nie zauważyłem, że ostrość w aparacie mam nastawioną na makro, czyli ostre będą przedmioty najbliżej obiektywu, a nie daleki plan):

Kiedy wyszedłem na zewnątrz, nieźle mnie zamurowało! W tak krótkim czasie zostało zrobione tak wiele. I jakim cudem sam wtargał te bele na dach? “Trzeba było mnie obudzić, to bym pomógł!” – tyle zdążyłem powiedzieć zanim dostałem “zjebkę” za długie spanie xD

Wystające belki będą obcięte do równych długości (każda zostanie wyrównana do tej najkrótszej), na górę pójdzie izolacja, którą przykryją deski i chyba folia paroprzepuszczalna. Całość zostanie przykryta blachą falowaną, od dołu zaś pójdzie biała podbitka. Przybędą także 4 drewniane kolumny wspierające konstrukcję. Elementy drewniane zabezpieczone zostaną bejcą z lakierem. Na dole, przed drzwiami tarasowymi powstanie posadzka w kształcie owalnym, wykonana z kawałków “połamanego” marmuru kolorowego.

No jest trochę roboty i nie wiem, czy zdążymy przed zimą. Jak nie, to dokończymy w nowym roku :D

Będę zamieszczał w tym temacie zdjęcia z postępu prac.

A na dole mamy fotkę przedstawiającą Posępnego Budowniczego w czasie pracy. Ku chwale Imperium! :D

obraz-079

obraz-080

Jedna odpowiedź do 'Nowy projekt – dach przybudówki.'

Subskrybuj komentarze za pomocą RSS

  1. keyjeysi powiedział/a,

    Luc, z tego co widze to nielicha wille sobie tam budujecie…ciekawe co tam bedzie za kilka lat. Swietny pomysl z tarasem!


Dodaj komentarz